Rodzicielskie kłopoty
Jak mówi znane powiedzenie: "Małe dzieci - mały kłopot, duże dzieci - większy kłopot", im mniejsze jest nasze dziecko mniej skomplikowane trudności nas czekają. W przypadku niemowlęcia, jeśli nie choruje na jakąś przewlekłą chorobę, sprowadzają się one do przewinięcia pieluszki, nakarmienia i położenia spać, a także znoszenia płaczu o podłożu często niezbyt nam znany. Dziecko kilkuletnie jest już bardziej samodzielne i potrafi swoimi działaniami wyrządzić sobie niemałą krzywdę, wymaga więc o wiele większej uwagi. Jednak prawdziwa wychowawcza "jazda bez trzymanki" rozpoczyna się wraz z momentem wejścia w wiek dojrzewania. To właśnie wiek nastoletni wydaje się być najbardziej obfity w różnego rodzaju rodzicielskie problemy. Najczęstszym z nich jest oczywiście tak zwany bunt młodzieńczy. To właśnie pod jego wpływem młodzi ludzie przeciwstawiają się rodzicom i robią rzeczy, których nierzadko bardzo żałują. Różnorakie eksperymenty i wieczne "bycie na nie" niejednokrotnie doprowadzają do tragedi, którym zapobiedz nie potrafią nawet najbardziej odpowiedzialni rodzice.